Strona główna > O Parafii > Historia

Historia powstania Parafii

Rys historyczny kościoła i parafii

W 1956 r. bp Michał Klepacz pozwolił Zgromadzeniu Ojców Pasjonistów osiedlić się w Łodzi, wybudować klasztor i w przyszłości zorganizować parafię. Wybór padł na teren obecnego osiedla Teofilów. Pod koniec lat 50-tych były tu pola uprawne, a wśród nich domki jednorodzinne i zabudowania gospodarstw wiejskich. Było jednak wiadomo, że wkrótce powstanie tu duże osiedle. O ile władze kościelne chętnie widziały nowe Zgromadzenie w mieście i mieszkańcy przyjęli zakonników z ogromną życzliwością, o tyle w oczach ówczesnych władz miasta trudno było choćby o cień tolerancji.

Pierwsi pasjoniści, o. Stanisław Michalczyk i br. Jerzy Marchliński, mogli zamieszkać w Łodzi dzięki serdeczności mieszkańców, którzy nie tylko ich przygarnęli, ale pomogli w nabyciu nieruchomości, na której z czasem miał pojawić się klasztor i kościół. Trzeba było jednak pokonać wiele trudności formalnych. W przezwyciężaniu tych problemów determinacją wyróżniał się przybyły na początku lat 60-tych o. Jan Wszędyrówny CP, który nie tylko potrafił zdecydowanie negocjować z urzędnikami, ale również mocno zintegrował wspólnotę wierzących. Udało mu się uzyskać od władz państwowych w 1971 roku zgodę na budowę Kościoła. Było to pierwsze pozwolenie na budowę kościoła w Łodzi po II wojnie światowej. Rok 1972 przyniósł ostateczne decyzje w tej kwestii, a bp Józef Rozwadowski wraz z przełożonym generalnym Zgromadzenia Ojców Pasjonistów, Teodorem Foleyem, dokonali poświęcenia wskazanego placu budowy.

W maju 1976 r. bp Józef Rozwadowski odprawił pierwszą Mszę św. w górnym kościele. Kościół stał się matką kościołów Teofilowa, gdyż z terenu pierwotnej parafii Pasjonistów wydzielono i erygowano najpierw parafię Miłosierdzia Bożego, a kilka lat później parafię Niepokalanego Serca Maryi, prowadzoną przez Misjonarzy Klaretynów.

 

 

Wezwanie parafii i Kościoła:

Matka Boska Bolesna

Data erygowania parafii

W 1969 r. bp Józef Rozwadowski utworzył niezależny wikariat z prawem pełnienia wszystkich funkcji parafii, a jej erygowanie nastąpiło 3 czerwca 1972 r.

Data konsekracji Kościoła

Poświecenia kościoła dokonał bp Józef Rozwadowski 28 maja 1976 roku, a konsekracji abp Władysław Ziółek, Metropolita Łódzki, 17 kwietnia 2006 roku. Współkonsekratorami świątyni byli: Prowincjał Ojców Pasjonistów o. Andrzej Jakimiak CP oraz ks. dziekan Tadeusz Bednarek.

Odpust parafialny

Matki Bożej Bolesnej obchodzony w niedzielę poprzedzającą 15 września

św. Pawła do Krzyża, odpust zakonny, obchodzony w dniu 19 października

 

 

ODPUST KU CZCI M.B. BOLESNEJ

 

       "Oto Ten przeznaczony jest na upadek... A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu" (Łk 2, 34a. 35).

Tymi słowami prorok Symeon zapowiedział Maryi cierpienie. Maryja, jako najpokorniejsza i najwierniejsza Służebnica Pańska, miała szczególny udział w dziele zbawczym Chrystusa, wiodącym przez krzyż. Treść dzisiejszego święta nawiązuje do faktu duchowego współcierpienia Maryi z Odkupicielem. Przeżywanie tej tajemnicy towarzyszy chrześcijaństwu od początku jego dziejów.

Oddawanie czci Matce Bożej Bolesnej swoimi korzeniami tkwi w Ewangelii i pierwszych wiekach chrześcijaństwa. Przez wiele stuleci Kościół obchodził dwa święta dla uczczenia cierpień Najświętszej Maryi Panny: w piątek przed Niedzielą Palmową - Matki Bożej Bolesnej (zniesione przy ostatniej zmianie kalendarza kościelnego) i 15 września - Siedmiu Boleści Maryi. To drugie święto czciło Bożą Matkę jako Bolesną i Królową Męczenników, przypominając ważniejsze etapy i sceny dramatu Maryi i Jej cierpień, które już od XIV w. ujmowano w motywie siedmiu boleści Maryi. Są nimi: 1) Proroctwo Symeona. 2) Ucieczka do Egiptu. 3) Zgubienie Jezusa. 4) Spotkanie z Jezusem na Drodze Krzyżowej. 5) Ukrzyżowanie i śmierć Jezusa. 6) Zdjęcie Jezusa z krzyża. 7) Złożenie Jezusa do grobu.

Jest rzeczą niezaprzeczalną, że Maryja wiele wycierpiała jako Matka Zbawiciela. Nie była tylko biernym świadkiem cierpień Pana Jezusa, ale miała w nich najpełniejszy udział. Jest nie do pomyślenia, aby matka nie doznawała bólu na widok syna. Prymas Tysiąclecia mówił: "Nie można zliczyć, ile mieczów przeszyło serce Maryi. Bo całe Jej życie było jednym wielkim mieczem, jednym wielkim cierpieniem. Urodzić Syna po to aby umarł, i to na krzyżu." Maryja cierpiała jak nikt na ziemi z ludzi. Zdawała sobie bowiem sprawę z tego, że Jej Syn, będąc przeznaczonym na Zbawienie rodzaju ludzkiego, musi wiele wycierpieć.

W roku 1814 święto to papież Pius VII rozszerzył na cały Kościół, a św. Pius X ustalił je na 15 września, łącząc w ten sposób nierozerwalnie z poprzedzającą je uroczystością Podwyższenia św. Krzyża. W Polsce święto rychło się przyjęło, a wątek współcierpienia Maryi w dziele odkupienia znajduje swoje odzwierciedlenie np. w znanym polskim nabożeństwie wielkopostnym - Gorzkich Żalów.

Wśród świętych, którzy wyróżniali się szczególnym nabożeństwem do Matki Bożej Bolesnej, należy wymienić św. Pawła od Krzyża, założyciela pasjonistów i innego świętego pasjonistę - Franciszka Possentiego, który obrał sobie imię zakonne: Gabriel od MB Bolesnej, a jest patronem kleryków i młodzieży zakonnej.

Ikonografia chrześcijańska zwykła przedstawiać Matkę Bożą Bolesną w trojaki sposób: najdawniejsze wizerunki pokazują Maryję pod krzyżem Chrystusa, nieco późniejsze (od XIV w.) jako Piętę, czyli Maryję z Jezusem złożonym po śmierci na Jej kolanach. W tym czasie pojawiają się obrazy i figury Maryi z mieczem, który przebija jej pierś czy też serce. Potem pojawia się więcej mieczy - do siedmiu włącznie - raniących matczyne serce Niepokalanej.

Przez wspomnienie Maryi Bolesnej uświadamiamy sobie cierpienia, jakie były udziałem Matki Bożej, która - jak nikt inny - była zjednoczona z Chrystusem, również w Jego męce, cierpieniu i śmierci. Bo misterium odkupienia rozpoczęło się w Maryi, która poznawszy za zwiastowaniem anielskim wcielenie Chrystusa, przez osobiste przeżycie została włączona w Jego mękę, krzyż i zmartwychwstanie. Dlatego Maryję, Matkę Bolesną możemy nazywać współodkupicielką i naszą Matką, zgodnie z testamentem konającego zbawiciela, który rzekł do ucznia: "Oto matka twoja", a do Maryi: "Oto syn twój".

Maryja jest dla nas wzorem wiary w sytuacjach próby i cierpienia, wzorem nadziei, kiedy wszystko wydaje się być stracone. A nade wszystko jest wzorem miłości, która nie lęka się cierpienia, osamotnienia, ofiary aż po współumieranie. Maryja bolejąca pod krzyżem swojego Syna a naszego Pana uczy nas wierności Bogu aż do końca. Przez jej orędownictwo możemy także i my łącząc swe cierpienia z ofiarą Jezusa na krzyżu ofiarować je jako wynagrodzenie Bogu za grzechy całego świata i wypraszać Boże miłosierdzie. 
        
 

 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież