Komentarz Sobota 20 stycznia

Sobota, 20.01.2018 r.

 

Pierwsze czytanie: 2 Sm 1, 1-4.11-12.19.23-27
Początek Drugiej Księgi Samuela zaczyna się od opisu śmierci Saula i przejęcia władzy przez Dawida. Po wielu latach w końcu wypełniła się wola Boża, aby to Dawid został królem nad Izraelem. Samuel już tego nie dożył, ale namaszczenie, którego udzielił Dawidowi przed dwudziestu laty, wypełniło się.

Kiedy patrzymy na wydarzenia z życia Dawida, to widzimy historię, w której Boskie plany wplatają się w ludzką politykę; szlachetne działania mieszają się z małością i pożądliwością; walka o władzę zderza  się z głęboką przyjaźnią. A jednocześnie jest to kapitalna lekcja spojrzenia na dzieje narodu z perspektywy Bożego planu. 

Można zrozumieć płacz Dawida po stracie Jonatana,  przyjaciela, który wspierał go wbrew woli ojca.  Trudniej zrozumieć jego szacunek wobec Saula, który przecież próbował go zabić. Dawid przede wszystkim szanuje urząd króla. Być może docenia w wymiarze politycznym wartość ciągłości władzy królewskiej. W końcu to on stworzył podstawy polityczne starożytnego państwa Izrael i ukazał wzór sprawiedliwego władcy.

 

Psalm responsoryjny: Ps 80, 2.3b. 5-7

Psalmista wyraża nadzieję, że Bóg pamięta o obietnicach złożonych Izraelowi. Nawet jeżeli Bóg karci niewierność, to zawsze zatroszczy się o możliwość poprawy. W naszej modlitwie osobistej raczej powinniśmy odwoływać się do wierności Boga wobec nas, niż chwalić się swoimi zasługami.

 

Ewangelia: Mk 3, 20-21

W dzisiejszym krótkim fragmencie Ewangelii musimy dobrze zastanowić się, na czym polega Dobra Nowina. Pozornie może nic dobrego nie widzimy. Jezus naraża się na krytykę swoich bliskich. Ale możemy również pomyśleć, że robi to ze względu na nas. "Odchodzi od zmysłów" ze względu na nas. Ostatecznie Krzyż jest głupstwem w oczach świata. Możemy o tym pomyśleć, kiedy w zamian za nasze poświęcenie, spotka nas jedynie krytyka ze strony ludzi, którzy nie zrozumieją, po co "tracimy czas" albo inne dobra dla bliźnich. Pomoc innym może być krytykowana nawet przez naszych bliskich. Dobra Nowina jest taka, że Jezus  nie zostawia nikogo samemu sobie, ale troszczy się o wszystkich. Nawet kosztem swojego życia. To jest prawo Nowego Przymierza.

ks. Stefan Bernat