Komentarz Wtorek 13 lutego

Wtorek, 13.02.2018 r.

 

Pierwsze czytanie: Jk 1,12-18

Szczęśliwy człowiek, który mimo pokusy wytrwa w dobrym (...). Nie ma bowiem wspanialszej nagrody niż zwycięstwo nad złem. Zwycięstwo objawiające się wtedy, gdy mając sposobność do popełnienia grzechu - nie robimy tego! Po tym jak odsunęliśmy od siebie pokusę - możemy kontynuować nasz bieg po życie wieczne. Jednak by mieć siłę do walki, oddajmy Mu się cali, nic nie pozostawiając dla siebie. Co to oznacza w praktyce? Chodzi o to, by nie zostawiać wolnej przestrzeni w naszym życiu, którą chętnie zagospodaruje diabeł. Cali zacznijmy należeć do Jezusa! Oddajmy Mu wszystkie nasze sprawy i dzielmy się z Nim każdym naszym dniem. To do Niego pierwszego udawajmy się po poradę, a dopiero potem do innych - jeśli zajdzie taka konieczność. To co ukrywamy przed Nim - staje się ciemnością w nas. A tam, gdzie panuje ciemność w naszym życiu, wpuśćmy Go - Światło! Ciemność nie pochodzi bowiem od Boga. Ciemność to nasz grzech. Gdy popełniliśmy występek, pamiętajmy o tym, że do niego skłoniła nas nasza pycha, nie Bóg - jak stara się nam wmówić diabeł. Bóg nigdy nie jest autorem pokus. To wbrew Jego naturze. Nie przerzucajmy na Boga odpowiedzialności za nasze złe postępowanie. Zatem: (...) nie dajcie się zwodzić. Jesteśmy dziećmi światłości, więc poruszajmy się po ścieżkach oświetlonych przez Jego Słowo.

 

Psalm responsoryjny: Ps 94,12-13a.14-15.18-19

Bóg zawsze chce nam ulżyć podczas cierpienia; wlać pokój w serce. Nie zależy Mu na tym, byśmy w nieskończoność szukali rozwiązania, błądzili w ciemności. Nic przed nami nie zakrywa. Daje nam siebie każdego dnia. Gdy po dniach prób, stajemy się coraz mocniejsi, On zawsze na nas czeka i nas wspiera. Chce dać nam wolność, aby nasze wybory były podejmowane w pełni świadomie i bez jakiegokolwiek przymusu. Stając się ludźmi o czystym sercu, możemy powiedzieć: (...)Twoja pociecha jest mi ukojeniem. By to mogło się stać - przestańmy uciekać od chwil, które nas przygniatają. Tylko mężnie stawmy im czoła.

 

Ewangelia: Mk 8,14-21

Co trawi nasze serca? Czym są one "zakwaszone"? Dzisiaj Jezus staje na przeciwko każdego z nas i mówi: Wasze serca są aż tak zatwardziałe? Serce twardnieje wtedy, gdy zamykamy się na Bożą łaskę. Łaskę, jaką jest odpuszczenia nam grzechów. Kiedy zaczynamy sobie tłumaczyć naszą oziębłość i brak czasu na spowiedź, wchodzimy w ślepą uliczkę. Kiedy nie pokutujemy, przepraszając Go za to, że dobrowolnie oddaliliśmy się od Niego - ranimy Go. Rozmyślajmy dzisiaj nad zatwardziałością naszego serca i starajmy się dotrzeć do korzenia naszego grzechu. Na spowiedzi wyznajmy Bogu wszystko to, co nas zniewala, upadla, co nie daje nam spokoju. Zacznijmy budować naszą relację z Bogiem na szczerości.

Patrycja Partyka