Strona główna > O Parafii > Komentarz Czwartek 15 lutego

Komentarz Czwartek 15 lutego

Czwartek, 15.02.2018 r.

 

Pierwsze czytanie: Pwt 30,15-20

Kładę przed wami życie i śmierć, błogosławieństwo i przekleństwo!  - co dzisiaj wybierzemy? Od naszego wyboru będzie zależało to: czy posiądziemy "ziemię", którą obiecał nam Bóg. Co jest zatem tą "ziemią obiecaną"? To nasze serce; nasza znajomość samego siebie. Stańmy się dzisiaj poszukiwaczami samych siebie, aby poprzez ten proces trafić do Boga. Nie chodźmy za cudzymi bogami, ponieważ oni czasami przybierają takie formy, jak np.: bezcelowa pogoń za pieniędzmi, uzależnianie się od innych itp. I tutaj mogą pojawić się pytania: czy Bóg zabrania nam żyć godnie? Czy nie chce, byśmy byli szczęśliwi z drugim człowiekiem? Nie. Bóg tylko w tym fragmencie z dzisiejszego czytania poucza nas, ku czemu powinniśmy kierować nasze PRAGNIENIA: ku Niemu!, a Nie ku innym, nie ku zyskom, które możemy osiągać. Dba o to, by każdy z nas miał na uwadze nie błędnie pojmowane np. bogactwo czy miłość - ale pragnie, by te pojęcia zostały oczyszczone poprzez Jego Słowo. Bądźmy więc radykalni: czyli powróćmy do korzeni, do pierwotnego zamierzania, jakie miał Bóg wobec nas. Bóg dziś kieruje do nas swe wskazówki: jeśli nie będziemy strzegli Jego przykazań - niechybnie zbłądzimy i wpadniemy w sidła diabła. Bóg jest tym, dla którego warto zaryzykować. Dzięki podjęciu tego ryzyka staniemy się pełniejsi i bardziej stali w swej wierze i działaniu.

 

Psalm responsoryjny: Ps 1,1-2.3.4.6

"Szczęśliwy, kto nie słucha rad bezbożnych (...)" - czy potrafimy oprzeć się pokusie słuchania tego wszystkiego, czym żyje współczesny świat? Być może w okresie Wielkiego Postu znajdziemy czas  na to, by zacząć rozważać Słowo Boże. Każdego dnia. Zorganizujmy sobie spotkanie z najlepszym Przyjacielem, który ma dla nas zawsze słowo otuchy; który będzie umiał nam powiedzieć prawdę; który nigdy w nas nie zwątpi. Właśnie teraz jest ten moment!

 

Ewangelia: Łk 9,22-25

Jeśli ktoś chce iść za Mną, niech się wyprze samego siebie (...) ? być może właśnie w tym zdaniu jest wskazówka, jak dotrzeć do swego serca? Zechciejmy jednak usłyszeć cały fragment, i to wszystko, co mówi do nas Jezus poprzez św. Łukasza. A mówi nam o odrzuceniu, o cierpieniu, o niesieniu krzyża; przygotowuje nas na to wszystko, czego boimy się najbardziej. A to, czego boimy się najbardziej (paradoksalnie) - jest naszą furtką do wolności! W beznadziei stajemy się kompletnie zależni od Boga i dlatego dajmy Mu wreszcie działać w naszym życiu. Bóg mówi nam jeszcze o innej ważnej kwestii: o tym, że mamy wyprzeć się tego, kim się sami stworzyliśmy. Tak, czasami można nas nazwać "samostwórcami" - ma być tak, jak ja chcę albo w ogóle!  A to od Niego wypływa nasza wola i nasze nawrócenie. My mamy je jedynie przyjąć.

Patrycja Partyka