Strona główna > Aktualności > Ogłoszenia parafialne > Komentarz Wtorek 13 marca

Komentarz Wtorek 13 marca

Wtorek, 13.03.2018 r.

Pierwsze czytanie: Ez 47, 1-9.12

Każdy tekst biblijny ukazuje kilka płaszczyzn. Fragment z Księgi Ezechiela stanowi tego dobry przykład. Nie można zrozumieć znaczenia wizji proroka bez chociażby elementarnej znajomości geografii biblijnej Palestyny. Jeżeli woda kojarzy się jako źródło życia, to takie skojarzenie jeszcze bardziej przybiera na sile w świadomości ludzi żyjących na pustyni, a południowa Palestyna, o której mowa w pierwszym czytaniu, to w dużej mierze kraj pustynny. Wspomniane w wizji proroka morze, to Morze Martwe - symbol śmierci i bezpłodności. W jego wodach nie może przeżyć żaden żywy gatunek. Taki jest kontekst geograficzny wyroczni Ezechiela, na bazie której autor natchniony stwarza obraz literacki, pełen skojarzeń i elementów symbolicznych.

Woda wypływa spod progu świątyni. Chodzi o świątynię jerozolimską - w przeświadczeniu Izraelitów jedyne miejsce na ziemi, gdzie przebywa Bóg. Woda z takiego źródła posiada na tyle żywotwórczą moc, że jest w stanie przywrócić do życia największą martwotę, nawet to, co nigdy nie żyło i nie powinno żyć. Ilość tej wody i moc z niej pochodząca powiększa się w nieskończoność. Z literackiego poziomu tekstu prowadzi prosta droga do jego znaczenia duchowego. Dla nas może być ono takim: Bóg może i pragnie ożywić w nas to, co wszyscy uznali już za przepadłe, nawet my sami.

Psalm responsoryjny: Ps 46, 2-3. 5-6. 8-9

Pełna nadziei treść fragmentu z Księgi Ezechiela usposabia słuchaczy Bożego słowa do radości i wdzięczności. Bóg jest naszą obroną, jest ucieczką i mocą, jest pomocą w trudnościach. To tylko niektóre frazy responsorium. Wnikając w ich treść, można z podniesioną głową wędrować przez życie. W procesie wielkopostnego nawracania duch pokuty powinien przeobrażać się w ducha radości, tej prawdziwej, chrześcijańskiej, Bożej.

Ewangelia: J 5, 1-3a.5-16

W czytanym dziś fragmencie Ewangelii aż gęsto od nieporozumień. Trudno nam zrozumieć niektóre z przedstawionych szczegółów: dlaczego Jezus uzdrowił tylko jednego człowieka, skoro było ich tam wielu i dlaczego akurat tego, a nie innego? Ewangelie synoptyczne wielokrotnie przecież wspominają o zakrojonej na szeroką skalę uzdrowicielskiej działalności Jezusa. Nie wiemy też, jak rozumieć informację o uzdrowicielskim poruszeniu wody w sadzawce. Trudno oprzeć się wrażeniu, że mamy do czynienia z jakąś legendą czy wręcz zabobonem. Wcale nie w mniejszym zagubieniu był uzdrowiony mężczyzna, nie tylko umęczony chorobą, ale też załamany i pogubiony życiowo. Ślepo wykonuje polecenia Jezusa, nic nie rozumiejąc z tego, co się dzieje. Wreszcie faryzeusze, też nie zrozumieli ani osoby, ani zbawczej działalności Jezusa, co ma zresztą miejsce nie tylko w tej scenie.

A jednak pomimo nieporozumień są również sprawy oczywiste, które bardzo jasno wynikają z lektury tej perykopy: posłuszeństwo Jezusowi, wiara w Jego moc, unikanie grzechu. Jeśli to rozumiemy, to znaczy, że zrozumieliśmy całe opisane wydarzenie. 

ks. dr Adam Dynak

Poprawiony (poniedziałek, 12 marca 2018 22:00)