Komentarz Środa 16 maja

Środa, 16.05.2018 r., św. Andrzeja Boboli

 

Pierwsze czytanie: Ap 12, 10-12a

Apokalipsa jest ostatnim z pism Nowego Testamentu. Jej szczególny charakter uderza od pierwszej strony. Zostało w niej zapisane spojrzenie natchnionego autora niejako "z góry". To medytacja nad historią, nad tym co było, co się dzieje i co jeszcze nastąpi, w niebie, na ziemi i w szeolu. Spojrzenie proroka oświeconego światłem Boga - Reżysera dziejów, "Tego, Który Był, Który Jest i Który Przychodzi". Jan, autor Księgi, dał tym samym świadectwo tajemnicy, o której sens od wieków pyta człowiek. Składają się na nią wydarzenia świata, Kościoła, poszczególnych osób. Wizja z dwunastego rozdziału Apokalipsy (Ap 12), zdaje się być centralnym obrazem Księgi i całej historii. Autor widzi Niewiastę "obleczoną w słońce", jej "dziecię", ścigane przez Smoka i "porwane do Boga", zastępy zbawionych i aniołów w niebie. Widzi sprzymierzeńców szatana, który dniem i nocą oskarża "naszych braci", widzi Jerozolimę ziemską i niebieską, a także "Babilon" - stolicę wrogów Chrystusa, i "morze ognia" - królestwo "śmierci drugiej". Cokolwiek by powiedzieć o Apokalipsie, skierowana do poddanych "próbom" świadków Sędziego i Pana "siedmiu Kościołów", niesie pocieszenie i pewność zwycięstwa zmartwychwstałego Chrystusa ? "Baranka zabitego i żyjącego na wieki wieków". Apokalipsa zamyka Nowy Testament, ale i Objawienie. Umacnia prześladowanych i świadków zabijanych dla prawdy, jak Antypas, albo dzisiejszy Patron św. Andrzej Bobola. Stąd kończący to pierwsze czytanie apel z liturgii niebiańskiej, fragment jednego z licznych hymnów w tej Księdze: "Radujcie się, niebiosa oraz ich mieszkańcy"!

 

lub

 

Dz 20, 28-38

Druga część mowy Pawła w Milecie posiada wymowę o wiele bardziej dramatyczną niż pierwsza. Centralną myśl tej drugiej części przemówienia Pawła stanowią słowa wyznania: "teraz polecam was Bogu i słowu Jego łaski, władnemu zbudować i dać dziedzictwo ze wszystkimi świętymi." Stanowią one łącznik pomiędzy przypomnieniem jego troski o Kościoły i przyszłych zagrożeń zewnętrznych i wewnętrznych. Najpierw Paweł skupia się na sytuacji Kościoła, jego pasterzy, niebezpieczeństwach grożących wierzącym. Mówi o "wilkach"? i rozdarciach spowodowanych herezjami. Przewidywał, że Kościół, podobnie jak jego Założyciel, będzie znakiem sprzeciwu (zob. Łk 2, 34), miał świadomość, jak łatwo dochodzi do podziałów we wspólnocie na skutek ambicji, niezrozumień, braku dobrej woli (zob. 1 Kor 1, 10nn). Tym bolesnym realiom Paweł przeciwstawia wskazania jak realizować program duszpasterski, zaleca czuwanie, przytacza własny przykład: modlitwa, napominanie wśród łez, ale też przykład bezinteresowności, utrzymanie z pracy własnych rąk, dzielenie się tym, co kto ma i wspomaganie potrzebujących. Mowę Pawła zamyka cytat logionu Jezusa, którego nie zapisały ewangelie, a który trafnie podsumowuje Pawłowe posługiwanie: "Więcej szczęścia jest w dawaniu aniżeli w braniu".

 

Psalm responsoryjny: Ps 68, 29-30. 33-35b-36bc

Dalszy fragment Psalmu 68, wychwalającego Boga na niebiosach, wzywa "królestwa ziemi" do śpiewu, do gry na instrumentach na Jego cześć, bo On użył swojej potęgi na rzecz swego ludu. Izrael się cieszy, że majestat Boga jest nad Izraelem, i Jego potęga w niebiosach, która objawia się w odgłosach gromu i wichru. Tę Jego potęgę i majestat przesłaniają i odsłaniają zarazem obłoki. Takiego Boga na wysokościach, Pana zastępów, czci, adoruje i lęka się Izrael.

 

Aklamacja: J 17, 17

Jezus przywołuje źródło swojego stwierdzenia, że Jego słowo jest prawdą. Źródłem tym jest Psalm 119, 142 (zob. w. 160). Cechą istotną prawdy jest jej oczywistość, niezmienność. Dlatego na Jego słowie, które trwa na wieki, opiera się wierność przymierzu i przysiędze danej Abrahamowi i Dawidowi i ufność Izraela, że nie będzie zawiedziony. Zawsze można się do Niego zwrócić po łaskę, przebaczenie i błogosławieństwo.

 

Ewangelia: J 17, 11b-19

Dzisiejsza Ewangelia stanowi centralną część modlitwy arcykapłańskiej Jezusa (J 17). Modlitwa Jezusa tchnie głębokim wzruszeniem. Już wcześniej doznał głębokiego wzruszenia (J 13, 21). To pożegnalna wieczerza z wybranymi uczniami! Stąd i wątki, które porusza w modlitwie są niezmiernie doniosłe. Najpierw uderza bezgraniczne zawierzenie Ojcu, a następnie serdeczność wobec uczniów, stąd główną treść stanowią inwokacje wstawiennicze w ich intencji. Jezus prosi Ojca, aby zachował uczniów "od złego" i "uświęcił w prawdzie". Wie, jaka przyszłość czeka Jego samego i idących za Nim. Zapewnia Ojca, że od chwili powołania otaczał ich opieką, strzegł, dzięki czemu nikt z nich nie zginął z wyjątkiem "syna zatracenia". Teraz, kiedy ma odejść z tego świata, prosi Ojca, aby zachował uczniów w swoim imieniu; bo jak i Jezus, nie są ze świata. Wreszcie prosi, aby Ojciec uświęcił ich w prawdzie. O Słowie i Prawdzie wiemy z ust Jezusa, że są z Nim tożsame. Prosi, aby uczniowie byli uświęceni w prawdzie, czyli w Nim. Uświęceni to znaczy upodobnieni do Jezusa. Zachowanie uczniów w imieniu Ojca znaczy też, aby stanowili jedność podobną do jedności Ojca i Syna. Jezus mógłby zabrać uczniów ze sobą i w ten sposób ustrzec od wpływu świata, ale wybiera inne rozwiązanie - prosi Ojca, aby On ich ustrzegł od świata. Świat jest zaborczy, nie toleruje obecności Boga. Przeto Bóg musi interweniować w obronie tych, którzy są Jego. Są potrzebni, aby podobnie jak Jezus dawać świadectwo prawdzie tak, jak On świadectwo złożył w godzinie swojej śmierci. Pan dla nich się poświęca, oddaje swoje życie za nich, aby należeli do Boga, byli własnością Boga.

ks. dr Stanisław Jankowski