Piątek, 13.07.2018 r.

 

Pierwsze czytanie: Oz 14,2-10

W tym fragmencie Księgi Ozeasza Bóg wzywa do nawrócenia, do wejścia na właściwa drogę. Bóg chce przyjąć niewiernego Izraela, nie pognębia go, ale daje mu obietnicę uzdrowienia i nowej miłości. Bóg chce być Panem całego życia. Taka jest Jego miłość. Naturalnie Bóg nazywa rzeczy po imieniu: nieprawość jest nieprawością, grzech grzechem. Uznanie faktu grzechu nie powinno budzić strachu zamykającego na Boga. Bóg pragnie nawrócenia człowieka. Ma litość dla sieroty. To wreszcie Bóg uzdrawiający z niewierności i miłujący
z całego serca. Bóg staje się rosą ożywczą, cieniem, w którym znajdzie ulgę Izrael.

Trudno powiedzieć, czy to żarliwe wezwanie proroka do nawrócenia jest zapowiedzią Nowego Przymierza (por. 2,20), czy raczej odnowieniem tego, które było już zawarte na Synaju. Jozue po wkroczeniu do Ziemi Obiecanej zorganizował przypomnienie pierwszego Przymierza, aby w ten sposób podkreślić jego znaczenie i włączyć w nie tych Izraelitów, którzy go nie znali. Ozeasz na pewno nadaje Przymierzu nowe rysy, akcentuje w nim miłość, miłosierdzie, wierność. Przestrzeganie przepisów Prawa jest ważne, ale ważniejsza jest postawa serca człowieka. Sednem Przymierza ma być jedność człowieka z Bogiem, z tym jedynym, prawdziwym Dawcą życia w obfitości.

 

Psalm responsoryjny: Ps 51,3-4.8-9.12-14.17

Psalm 51 to jeden z najpiękniejszych i chyba najczęściej odmawianych psalmów pokutnych. Pokorna modlitwa psalmisty wzywającego litości Boga i prośba o uwolnienie z przewiny oraz o dar nowego serca i nowego ducha wyraża szczerą skruchę winowajcy i pragnienie powrotu do życia w jedności z Bogiem.

 

Ewangelia: Mt 10,16-23

Jezus zapowiada prześladowania swoich uczniów. Nie może być inaczej. Mistrza prześladowano - prześladować będą także i uczniów. Słowa Jezusa nie są łatwe, dobitnie potwierdzają proroctwa o losie Mesjasza, o Jego misji i jej owocach. Zapewne budzą one lęk wśród apostołów lub nawet chęć opuszczenia Mistrza. Apostołowie nie odchodzą, może liczą, że to nigdy nie nastąpi. Przecież tyle razy byli już świadkami cudów dokonanych przez Jezusa. A On traktuje swoich uczniów bardzo poważnie, nie ukrywa przed nimi ani swojej tożsamości ani prawdy o przeciwnościach, o drodze, na którą musi wejść każdy Jego uczeń. Kto wytrwa prześladowania - zostanie zbawiony.

Ks. Krzysztof Wojtynia