Komentarz Piątek 10 sierpnia

Piątek, 10.08.2018 r., św. Wawrzyńca, diakona i męczennika

Żyjący w pierwszej połowie III w. diakon Wawrzyniec, pochodził z Hiszpanii, pełnił w Kościele, w Rzymie, ważną funkcję zarządcy dóbr materialnych Kościoła. Miał też powierzoną troskę o ubogich i potrzebujących. Podczas prześladowania cesarza Waleriana I (253-260) został zamęczony w 258 r. w wieku 23 lat. Kiedy podczas przesłuchania kazano mu przekazać skarby Kościoła, przedstawił biedaków, którymi się opiekował z polecenia papieża Sykstusa II.
O popularności Wawrzyńca świadczy fakt, że jest patronem wielu diecezji, parafii, kościołów, a także miast.

Pierwsze czytanie: 2 Kor 9, 6-10

Jak świadczą Dzieje Apostolskie, chrześcijaństwo od początku odznaczało się wielką troską o biednych i potrzebujących. Podobnie św. Paweł i pozostałe pisma Nowego Testamentu. Aby temu zadaniu sprostać przy coraz liczniejszych nawróceniach, ustanowiono urząd diakonatu (Dz 6), który otrzymał nie tylko instytucjonalne, ale i sakramentalne wyposażenie (święcenia diakonatu), aby tym skuteczniej realizować polecenie Chrystusa, by pamiętać o biednych. Ale i na tym odcinku wyznawcy Chrystusa przejęli praktykę sprawiedliwości społecznej od Izraela, który jako jedyny naród wyróżniał się w starożytności opieką nad potrzebującymi (sieroty, wdowy, a nawet obcy). Św. Paweł ze szczególną troską zabiegał o konieczne środki do życia dla ubogich w gminie jerozolimskiej (było to związane z nakazem "szabatu ziemi", że co siódmy rok ziemia uprawna powinna leżeć odłogiem). Drugi List do Koryntian, a szczególnie perykopa, odczytywana na dzisiejsze wspomnienie św. Wawrzyńca, diakona i męczennika, jest tego niezbitym dowodem.

W świetle pierwszego czytania życie, powołanie i posługa św. Wawrzyńca jawią się jako wcielenie w życie nauki Chrystusa i pierwotnego Kościoła odnośnie do potrzebujących. Słowo Boże nie zatrzymuje się jednak na li tylko socjalnym wymiarze dobroczynności (filantropia). Uczy patrzeć dalej niż szukanie doraźnych rozwiązań problemów społecznych. Zarówno instytucje, jak i poszczególne osoby są wezwane, aby - dając świadectwo wrażliwości serca wobec tych, którzy sami sobie pomóc nie są w stanie - jednocześnie doskonalili się duchowo, żeby umieli "bardziej być niż mieć", żeby dorastali do wolności od siebie samych i w zawierzeniu Bożej Opatrzności, która "wie, czego nam potrzeba", jednocześnie, aby "mając wszystkiego i zawsze pod dostatkiem", obfitować "we wszystkie dobre uczynki" i wreszcie, aby nie zapominać, że właścicielem i rozdawcą wszystkiego jest Bóg, ten Bóg, "który daje nasienie siewcy, i chleba dostarczy ku pokrzepieniu, i ziarno rozmnoży, i zwiększy plon waszej sprawiedliwości". To Kościół uczył i uczy społeczność państwową spełniać posługę wobec potrzebujących.

Psalm responsoryjny: Ps112, 1-2. 5-6. 7-8

Psalm responsoryjny odnosi do św. Wawrzyńca jako "człowieka sprawiedliwego" piękne zwroty, tytuły i atrybuty, znane z podobnych utworów poczynając od Psalmu 1 (por. też Ps 11, 2; 119, 24. 77. 92. 143. 174). Sprawiedliwy jest przede wszystkim "szczęśliwy". Podobnie wyróżniony jest człowiek w Psalmie 1 i Psalmie 128, ale jest szczęśliwy, ponieważ "boi się Boga".
W potocznym odbiorze lęk, bojaźń, wreszcie strach nie dają powodu do komfortu! Tymczasem w rozumieniu biblijnym "lęk" czy "bojaźń", bliskie sobie znaczeniowo, to przede wszystkim postawa synowskiego posłuszeństwa i zawierzenia mądrości Boga jako Ojca. Taka postawa jest nie tylko źródłem szczęścia, ale i wewnętrznej wolności. Z takiej postawy płyną także konsekwencje o znaczeniu społecznym - otwarcie na biednych i potrzebujących, radość z dzielenia się własnymi zasobami, oraz - czego Wawrzyniec był wzorem - uczciwość w zarządzaniu dobrami Kościoła. Wykorzystany do śpiewu międzylekcyjnego Psalm 112 profetycznie zapowiadał świętych jak Wawrzyniec, którzy, kierując się bojaźnią Bożą, byli szczęśliwi, byli też mądrzy, dlatego Kościół powierzył im zarząd dobrami materialnymi na rzecz ubogich. Ponosząc śmierć męczeńską, za oddanie życie otrzymali skarb życia wiecznego.

Ewangelia: J 12, 24-26

Przytoczona w liturgiczne wspomnienie św. Wawrzyńca, diakona i męczennika, wypowiedź Jezusa pochodzi z perykopy zatytułowanej: "Jezus zapowiada swoje uwielbienie przez śmierć" (zob. J 12, 20-36). Składa się na tę perykopę seria ostatnich wypowiedzi przed rozpoczęciem męki. Poprzedza ją opis uroczystego wjazdu Jezusa do miasta świętego. Może ten wjazd spowodował, że Grecy prosili uczniów Jezusa o spotkanie z Nim? Jezus pomija ich prośbę o spotkanie. Zamiast spotkania en face, wskazuje, że można Go spotkać w tajemnicy Jego śmierci, to znaczy w tym, co niebawem nastąpi, a co porównuje do posiania ziarna w ziemię.
Z jednej strony stanie się z Nim to, do czego od jakiegoś czasu dążyli przywódcy ówczesnego Izraela, z drugiej okaże się, że Jego śmierć od zawsze była wpisana w Boży plan odkupienia świata. Wydarzenia, które mają niebawem nastąpić, Jezus nazywa "godziną". Teraz właśnie oświadcza, że owa "godzina" nadeszła (por. J 2, 4), "aby Syn Człowieczy został otoczony chwałą". On dla tej godziny przyszedł na świat. Właśnie wybiła, i Jezus oddaje swoje życie.

Jezus wiele razy nawiedzał Jerozolimę. Tym razem przybył, ponieważ wybiła Jego "godzina". Chociaż wie, co Go czeka, nie myśli o wycofaniu się, o ocaleniu siebie. Przeciwnie, składa swoje życie w ofierze, bo - jak sam zapewniał - w ten sposób "zachowa je na życie wieczne". Śmierć Jezusa to nie koniec, lecz - paradoksalnie ? "śmierć przynosząca jako owoc pełnię życia. Będą mogli z niego czerpać wszyscy, którzy uwierzą w Syna Człowieczego", a dokładniej - pod warunkiem "zdystansowania się od życia dotychczasowego." (L. Stachowiak).

Z paradoksem utraty-ocalenia życia sąsiaduje bezpośrednio opcja służenia Jezusowi. Ujęta w formie zdania warunkowego zawiera wskazanie: "niech idzie za Mną" oraz zapewnienie, że gdzie jest On, Jezus, tam będzie i Jego sługa oraz że sługę, który idzie za Nim, uczci Jego Ojciec. Historia św. Wawrzyńca, męczennika, który nie wahał się oddać życia za Chrystusa i z miłości do Kościoła, potwierdza w pełni prawdę słów Jezusa o obdarowaniu idącego za Nim ucznia życiem wiecznym i chwałą jako diakona służącego wiernie ubogim. Papież Franciszek docenia posługę ubogim i potrzebującym, więc postać diakona Wawrzyńca wpisuje się w tę posługę jako dawne i zawsze aktualne posłannictwo Kościoła.

ks. dr Stanisław Jankowski