Komentarz Piątek 14 września

Piątek, 14.09.2018 r., święto Podwyższenia Krzyża Świętego

Pierwsze czytanie: Lb 21, 4b-9

Opisane wydarzenie jest bardzo tajemnicze i trudno wyjaśnić je jedynie na poziomie narracji tekstu. Zawiera jednak ważne prawdy teologiczne, do których odniósł się sam Jezus w rozmowie z Nikodemem. Zaistniała na pustyni sytuacja, najpierw obrazuje odwieczną prawdę o grzesznych i buntowniczych skłonnościach człowieka. Odnosi się to nie tylko do Izraelitów wędrujących wtedy po pustyni, ale do wszystkich ludzi, wszystkich czasów.

Z tej smutnej prawdy wynika kolejna, już bardziej przyjemna, że człowiek, że wspólnota ludzka potrzebuje przewodnika i orędownika u miłosiernego Boga. Izraelici znaleźli go w osobie Mojżesza. My posiadamy o wiele większego Przewodnika i Orędownika niż Mojżesz. Jest nim Jezus Chrystus, Syn Boży, nasz Pan i Zbawiciel świata, który osobiście oręduje za nami u Boga (Hbr 9, 24).

Psalm responsoryjny: Ps 78 (77), 1-2.34-35.36-37.38

Psalm kontynuuje treści wyrażone w czytaniu: niewierność narodu i miłosierdzie Boga nieustannie przenikają się na drogach dziejów. I choć ta pierwsza jest nadzwyczaj nieustępliwa, to jednak ostatnie słowo należy zawsze do tego drugiego. Tak było na pustyni Synajskiej, tak było i później i tak będzie do skończenia świata.

Dziś, kiedy, zamiast na miedzianego węża, wpatrujemy się w krzyż Chrystusa, jeszcze lepiej możemy zrozumieć moc miłości miłosiernej. "W krzyżu zbawienie, w krzyżu miłości nauka. Kto krzyż odgadnie, ten nie upadnie". I obym nie chlubił się niczym innym, jak tylko krzyżem Pana naszego Jezusa Chrystusa, przez którego świat jest ukrzyżowany dla mnie, a ja dla świata (Ga 6, 14).

Drugie czytanie: Flp 2, 6-11

Hymn o uniżeniu i wywyższeniu Jezusa Chrystusa, w całym bogactwie wzniosłych treści, kieruje naszą uwagę przede wszystkim na osobę Jezusa, przypomina te miejsca w Ewangelii, które ukazują słowa i czyny wyrażające kenotyczną postawę Syna Bożego. To nie Paweł i młody Kościół wykreowali Jezusa z Nazaretu na doskonałego w pokorze Sługę Bożego, ale to Boży Syn na tyle uniżył siebie samego, że tak bardzo zachwycił sobą dawnego prześladowcę Kościoła.

Miejcie w sobie takie usposobienie, jakie było w Jezusie Chrystusie. To wezwanie, które nie występuje w dzisiejszej liturgii słowa, ale bezpośrednio poprzedza interesujący nas fragment tekstu. Jako kontekst uprzedni pełni ważną rolę w zrozumieniu treści hymnu, który - jakkolwiek jest przede wszystkim wysławianiem Jezusa i jego zbawczej ofiary - to jednak, dzięki poprzedzającym go słowom, stanowi również wezwanie do naśladowania Mistrza. Wywyższenie Syna Człowieczego realizuje się zarówno w perspektywie globalnej, jak i w indywidualnej. Tysięczne, milionowe grupy ludzi idą za Chrystusem, ukrzyżowanym i zmartwychwstałym, ale też wiele indywidualnych, konkretnych historii ludzkich przemienia się w bliskości i mocą Chrystusowego krzyża. Obok św. Pawła i wielu innych nawróconych z błędu na drogę prawdy, jest miejsce dla każdego z nas.

Ewangelia: J 3, 13-17

W nocnej rozmowie z Nikodemem Pan Jezus nie tylko przepowiedział swoją śmierć krzyżową za zbawienie świata, ale również ukazał znaczenie Jego krzyża na przestrzeni całej historii. Rzeczywiście, nic tak bardzo nie kojarzy się z chrześcijaństwem, jak znak krzyża. W tym znaku wspominamy cenę naszego zbawienia, widzimy, jak wielka jest miłość Boga do nas. Krzyż to także znak naszej identyfikacji. Nie wystarczy jednak tylko nosić go na szyi czy stawiać obok drogi. Krzyż to świadectwo do przyjęcia i naśladowania. Wywyższony, wyeksponowany na różne sposoby, wręcz żąda tego od nas.

Pomimo iż doniosłość nauki Jezusa spycha postać Nikodema na drugi plan, to jednak warto zwrócić uwagę na tę postać. W pierwszym spotkaniu z Jezusem wychodzi na dyletanta, człowieka o ciasnych horyzontach myślenia, ale też wykazuje wiele dobrej woli. Jest to początek jego przemiany. Nieco dalej Ewangelia ukazuje go jako obrońcę Jezusa, który ośmiela przeciwstawić się wielkiemu Sanhedrynowi (J 7, 50-51), a na końcu tej samej Ewangelii jest jednym z organizatorów pogrzebu Jezusa, skazańca, który umarł najbardziej haniebną śmiercią. Dla Nikodema Jezus nie był jednak skazańcem, ale królem, co podkreślił wystawnością urządzonego pochówku (J 19, 39-40).

Autentyczne spotkanie z Jezusem - Tym nauczającym, ukrzyżowanym i zmartwychwstałym - może dokonać niezwykłych zmian w naszym życiu.

ks. dr Adam Dynak

Poprawiony (piątek, 14 września 2018 05:17)