Strona główna > Multimedia > Komentarze > Komentarz Czwartek 06 grudnia

Komentarz Czwartek 06 grudnia

Czwartek, 6.12.2018 r.

Pierwsze czytanie: Iz 26, 1-6

Kościół od około dwustu lat boleśnie przekonuje się, czym grozi polityka Kościoła zamkniętego, a od około pięćdziesięciu - otwartego. W nieustannie zmieniającym się świecie stoimy przed poważnymi dylematami, dla których proponuje się niejednokrotnie dwa skrajne rozwiązania: tradycjonaliści, na wzór powygnaniowej wspólnoty Judejczyków, chcą utrzymywać dawne formy religijności, oddzielając się od świata murami podobnymi do dzielących dziedziniec świątynny w Jerozolimie na dostępny dla pogan i kobiet oraz wewnętrzny, zarezerwowany dla Izraelitów. Z kolei moderniści, flirtujący z socjalizmem, chcieliby widzieć Kościół upokorzony stopami ubogich, pozbawiony zimnych struktur, aby każdy miał za jego pośrednictwem dostęp do Boga.

Obie grupy wydają się mieć rację. Pomysły na puste piekło i powtórne małżeństwa nie narodziły się z lekceważenia moralności, zaś umiłowanie liturgii i twardych zasad moralnych nie mają u swoich źródeł ekskluzywizmu i ksenofobii. Oba kierunki myślenia zrodziły się z patrzenia na Krzyż: znak nieskończonej miłości Boga do człowieka oraz przykład całkowitego wyzbycia się siebie.

Musimy, więc pogodzić się z tym, że w doczesnej pielgrzymce Kościoła nie istnieją proste rozwiązania. Życie chrześcijanina, pozbawione ciężaru tworzenia norm, wydaje się być względnie "proste": od siebie wymagać wiele, wobec innych być wyrozumiałym, a każdą swoją refleksję kierować ku Bogu.

Psalm responsoryjny: Ps 118 (117), 1bc i 8-9. 19-20. 21 i 25. 26-27a (R.: por. 26a)

Droga błogosławionych do Pana usłana jest nieustannym dziękczynieniem oraz prośbą. Jedno zawsze idzie w parze z drugim, gdyż tylko taka modlitwa ujmuje w całości zbawczą relację Chrystusa ku nam. Dokonawszy zbawienia, Jezus pragnie naszej odpowiedzi, dlatego dziękujemy oraz prosimy o dalsze, "nieustanne doznawanie owoców Jego odkupienia".

Ewangelia: Mt 7, 21. 24-27

Pan jest Bogiem sprawiedliwym. Słowa dzisiejszej Ewangelii przejmują do głębi. Z jednej strony, stanowią przestrogę i wezwanie do ciągłego nawracania, nieustannego kontestowania naszych utartych schematów myślenia i wyobrażeń na temat tego, jak wygląda nasza relacja z Chrystusem. Z drugiej, są uspokajającym wyrazem Bożej sprawiedliwości. My nie musimy podejmować karkołomnych prób uczynienia Kościoła nieskazitelnym, gdyż sam Jezus oddzieli ziarno od plew. Dlatego, nie zatruwając sobie życia łowieniem czarownic, możemy skupić się na własnym zbawieniu.

Maciej Szulim

Poprawiony (czwartek, 06 grudnia 2018 01:13)