Strona główna > Rozważania > Rozważanie św. Bonawentury o Matce Boskiej Bolesnej

Rozważanie św. Bonawentury o Matce Boskiej Bolesnej

28. Potem Jezus świadom, że już wszystko się dokonało, aby się wypełniło Pismo, rzekł: "Pragnę", aby wypełniło się Pismo. Jak zaświadcza św. Jan, który był tam obecny, po tym jak Mu podano na gąbce napój z żółci i octu, dodał "Wykonało się", tak jakby wskazywał, że w tym napoju skondensowana jest cała gorycz Męki. Tak jak Adam był przyczyną sprawczą naszego nieszczęścia poprzez przyjemny smak z drzewa zakazanego, było rzeczą słuszną znalezienie przeciwstawnej drogi jako środka zaradczego dla naszego zbawienia. Ponadto zauważając, że w każdym członku zwielokrotniały się ciernie, które przysparzały strasznych cierpień, a duch zraniony je doświadczał, było zatem rzeczą słuszną, żeby także usta i język, narzędzie do spożywania pokarmu i wypowiadania słów, również doświadczyły cierpienia, tak że w naszym Boskim Lekarzu spełniło się prorocwo nakarmili Mnie gorzkimi ziołami i napoili piounem. Było to także rzeczą słuszną, aby wypełniło się w najsłodszej i najbardziej umiłowanej Matce inne powiedzenie: stałam się opuszczona, która cierpi cały dzień.

Jaki język może to wyrazić i jaki umysł pojąć, o święta Dziewico bezmiar twojego opuszczenia? Ty byłaś przy wszystkich tych wydarzeniach, oraz w nich uczestniczyłaś; to błogosławione i święte Ciało, które poczęłaś w sposób dziewiczy, czule karmiłaś, trzymałaś w ramionach, całowałaś i kontemplowałaś, teraz widziałaś jak rozdzierane jest przez razy biczowania, przebity przez kolce cierni, bite trzciną, policzkowane i bite, przybite gwoździami do drzewa krzyża; widziałaś jak wisiało rozdarte, wystawione na drwiny i w końcu napojone żółcią i octem - Oczyma duszy widziałaś tę boską duszę, napojoną żółcią pełną goryczy. Widziałaś jak drżał na duchu, teraz przepełnioną przerażeniem w chwili agonii, w chwili lęku, w chwili konsternacji, a teraz rozciągnięta w niewypowiedzianym smutku i cierpieniu, w części poprzez fizyczne cierpienie i w części poprzez gorliwe pragnienie zadośćuczynienia Bożemu Majestatowi za popełniony grzech (ludzi), w części z powodu przeobfitej miłości i miłosierdzia wobec nas grzesznych i w części z powodu współczucia Tobie, Matko Najczulsza, kiedy rozdarty w głębi swojego serca, patrzył na Ciebie z miłością i skierował do Ciebie czułe słowa: Niewiasto, oto Twój Syn. W ten sposób pocieszał Twoją duszę obolałą, przebitą mieczem współcierpienia, cierpiącą bardziej, niż gdybyś została przebita w swoim własnym ciele.

Tłumaczenie: o. Mirosław Jaremczuk OFMConv

Poprawiony (czwartek, 08 sierpnia 2013 20:07)