Komentarze do niedzielnych czytań Bractwa Słowa Bożego

Niedziela Trójcy Przenajświętszej - 27.05.2018

bractwo slowa.

Pierwsze czytanie: Pwt 4, 32-34. 39-40

Mojżesz przekazuje Izraelitom treść Prawa otrzymanego od Boga, według którego będą postępować. Przypomina, jak wiele Pan uczynił dla umiłowanego ludu od zarania jego dziejów, kiedy bronił go przed nieprzyjaciółmi i prowadził do ziemi obiecanej jego przodkom. Duchowi przywódcy Izraela wchodzili w osobistą relację z Bogiem. To im objawił swoje imię, im błogosławił i do nich przemawiał.

Fragment pierwszej mowy Mojżesza, jednej z czterech znajdujących się w Księdze, jest przypomnieniem niezwykłej łaski, jakiej dostąpił naród izraelski. Żaden inny nie doznał takiej opieki Pana, który nie tylko ustanowił dla niego Prawo, ale również wspierał i podtrzymywał swój lud w podążaniu właściwą drogą. Nieustannie upominał i chronił przed ryzykiem synkretyzmu religijnego na terenach, które naród objął w posiadanie.

Poprzez nadanie Prawa Jahwe wykroczył daleko poza rytuały związane z kultem religijnym. Stał się Bogiem bliskim, współczującym, ale również wymagającym i karzącym. Przestrzeganie Bożego kodeksu postępowania będzie odtąd gwarantowało Izraelitom szczęście i powodzenie we wszystkich pokoleniach.

Bóg objawił się jako prawodawca, przewodnik i obrońca. Jest Panem i Ojcem. Powodzenie i dobrobyt swego narodu uzależnia jednak od trwania w posłuszeństwie i wierności zawartemu przymierzu.

Jeden Bóg, jedno święte miejsce kultu, jeden naród wybrany, otoczony opieką i miłością Stwórcy... Pan okazał niezwykłą szczodrość.

Psalm responsoryjny: Ps 33, 4-5.6.9.18-19.20.22

Psalm jest pochwałą niezgłębionej miłości i wszechmocy Boga widocznej w dziele stwórczym. Nawołuje do oddawania czci Najwyższemu, który swoim słowem powołał do istnienia cały świat. Autor wyraża wdzięczność za Bożą opiekę i ma nadzieję, że ona nigdy nie ustanie. Pokłada wielkie zaufanie w Bogu. Nie zawiedzie się ten, kto oddaje Mu należną cześć i pozostaje Mu wierny.

"Słuszną więc jest rzeczą i wielką zasługą pamiętać zawsze o tym, że od Boga mamy byt i nasze istnienie, że On nas stworzył z niczego i zachowuje nas, że wszystkie dobrodziejstwa swojej Męki i śmierci nam przygotował i w pogotowiu trzymał dla każdego z nas dziś żyjących, na długo przedtem, nim nas stworzył" (Św. Teresa od Jezusa, Księga życia, 10, 5). Uwielbienie Pana Boga winno być elementem naszej codziennej modlitwy. Zastanówmy się, czy jest w niej obecne. Czy nasza modlitwa nie sprowadza się jedynie do formułowania i kierowania próśb pod Jego adresem? Umiejmy wielbić Pana za wszystko, czym nas obdarza każdego dnia, za dar życia i wiary, ale przede wszystkim za łaskę stworzenia nas na Boży obraz i podobieństwo.

Drugie czytanie: Rz 8, 14-17

Podstawowym przesłaniem listu Apostoła Pawła do wspólnoty chrześcijan w Rzymie jest umocnienie w wierze. Zanim spotka się ze swoimi braćmi osobiście, wysyła list, w którym wyjaśnia rangę i istotę dziecięctwa Bożego i posiadania Ducha Bożego w sercu. Przyjęcie chrześcijaństwa wiąże się nie tylko z wymiarem duchowym, ale również cielesnym, przejawiającym się w uczciwym i zgodnym z nauką Chrystusa postępowaniu. Wybranie Chrystusa na swojego Pana nakłada na każdego chrześcijanina obowiązek podążania Jego śladem i dawania świadectwa przynależności do Niego.

Święty Paweł podkreśla znaczenie wolności, którą Jezus Chrystus przyniósł wszystkim ludziom, rozumianej jako uwolnienie od przywiązania do grzechu. Chrześcijanin to nowy człowiek, który kieruje się w życiu miłością i troską o zbawienie swoje i bliźnich. Powinien być przykładem, który innych przyciągnie do Chrystusa. Nie jest już niewolnikiem Prawa i jego bezwzględnego przestrzegania, lecz dzieckiem Bożym. Jest predestynowany do zbawienia poprzez posiadanie Ducha Świętego w sercu. Od jego decyzji i życiowych wyborów zależy, jak wykorzysta swoją wolność i zrealizuje Boże powołanie.

Ewangelia: Mt 28, 16-20

Jesteśmy świadkami niezwykłego wydarzenia, jakim jest rozesłanie uczniów, które przedstawia Kościół Chrystusowy w jego zalążku. Zmartwychwstały Chrystus objawia się uczniom, przekazuje im moc, daje władzę i upoważnienie do działania w Jego imieniu.

Jedenastu Apostołów rozpoczyna swą życiową misję. Umocnieni przez Chrystusa, napełnieni Duchem Świętym, opuszczają Jerozolimę i wyruszają na podbój ludzkich serc. Oni, a potem ich następcy, będą iść przez stulecia, zmieniać świat, głosić naukę Mistrza, dawać nadzieję oraz wzywać do zmiany i naprawy życia. Zgodnie z poleceniem Pana będą udzielać chrztu i przekazywać naukę, której przestrzeganie będzie warunkiem osiągnięcia szczęścia wiecznego w Niebie.

Dwa tysiące lat później, będąc spadkobiercami tego niezwykłego depozytu wiary, jesteśmy wzywani i przynaglani przez Ojca Świętego Franciszka do aktywnego kontynuowania dzieła uczniów Jezusa Chrystusa.

Teresa Pieczyńska

Więcej informacji nt. Bractwa Słowa Bożego można znaleźć, "klikając" TUTAJ.

*****************************************************************

 

Pierwsze czytanie: Dz 2, 1-11

Nieprawda, że Alfred Hitchcock jest mistrzem napięcia. Dwa zdania z Biblii potrafią rozwalić każdego. Nagle dał się słyszeć z nieba szum... Uwertura - i już można umrzeć ze strachu. I...? Ludzką krainę, ziemię poddaną człowiekowi nagle przeszyła groza boskiego majestatu. Trzecia postać Boga jedynego objawiła w pełni swoją tajemniczą potęgę.

Nie w trzęsieniu ziemi, nie w wichurze druzgocącej skały. Szmer łagodnego powiewu i cichy syk języków ognia, znaczących każdego z osobna. Zapowiadany Pocieszyciel, Duch Święty, zstąpił. Kiedy grzmotnęło, kosmopolityczni Żydzi z całego świata, którzy dawno zapomnieli języka ojczystego, spostrzegli, że rozumieją, co mówią apostołowie.

Dary Ducha Świętego przed rozesłaniem uczniów Jezusa na misje służyły wykonaniu zadania aż po wszystkie czasy: mądrość słowa, umiejętność poznania, wiara, łaska uzdrawiania i czynienia cudów, prorokowanie, rozpoznawanie duchów, dar języków i łaska ich tłumaczenia.

Kto dzisiaj myśli, że to było dawno i se ne vrati, a jest świadkiem Jezusa, niech wspomni, jak jemu objawił się Duch Święty. Czy nie było niespodziewanego wstrząsu metafizycznego, gdy biologiczną substancję ciała nagle przeniknął tajemniczy blask i stary świat runął, i od tej chwili niby wszystko było takie samo, a przecież otworzyły się oczy, i świat zmienił barwy, i koń, z którego spadłeś, zmienił kierunek twojej dalszej drogi.

Psalm responsoryjny: Ps 104, 1ab.24ac. 29b-30. 31.34

Boskie tchnienie życia rozpoczęło historię naturalną na Ziemi. Ono jest w każdej istocie i głosi chwałę Stworzyciela. Co czuje Bóg? Wiedzieć nie możemy. Ale nasza twórcza radość może być miłą Bogu modlitwą dziękczynienia za harmonię wszechświata i nasze w nim istnienie. Jeszcze słyszę potęgę głosu Jana Pawła II: Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi, tej ziemi.

Drugie czytanie: Rz 8, 22-27

Duch Święty przez stulecia buduje Kościół, przychodzi z pomocą naszej słabości w modlitwie. Bez niej nie byłoby wewnętrznej przemiany człowieka, jego coraz dojrzalszego pragnienia świętości wciąż na nowo rozbudzanego przez Ducha Świętego. A czym jest świętość? Uwalnianiem się od siebie, swoich błędów, pomyłek, często bolesnej przeszłości i zbliżaniem się Boga, który jest Duchem.

Ewangelia: J 15, 26-27; 16, 12-15

Każdy grzech i bluźnierstwo będzie odpuszczone z wyjątkiem słowa przeciwko Duchowi Świętemu.

Katecheza o Duchu Świętym jest klauzurą nauczania Jezusowego i ze względu na tę pozycję brzmi mocno i znacząco.

Jezus ogołocił się z boskości jako Syn Człowieczy, a kolejnym dowodem Jego uniżenia jest apoteoza Ducha Świętego jako świadka Chrystusa pochodnego od Ojca.

Sens posłania Ducha Świętego opiera się o ważne spostrzeżenie natury psychologicznej: człowiek nie jest w stanie udźwignąć całej prawdy, także o czekającej go przyszłości. Ale pomocą mu będzie Duch Święty. On jest dany za Jezusa po Jego śmierci i po zmartwychwstaniu - na pocieszenie i pouczenie. On otoczy chwałą Jezusa żywego. On jest władny przenikać przyszłość przesyconą obecnością Jezusa.

Jak rozumieć filozoficzne w swojej naturze twierdzenie św. Jana: Paraklet (z języka greckiego obrońca, adwokat) to Duch Prawdy? Czy prawda ma ducha i postać? Czy oprócz kategorii etycznej jest w prawdzie jeszcze kategoria ontologiczna, a może też antropologiczna? Czy Duch jest osobowy, bo mówi, chociaż nie od siebie? A jeśli nie od siebie, to od kogo? Dlaczego po zmartwychwstaniu Jezus w niebo wstąpił, ustanawiając to szczególne zastępstwo, a nie został we własnej, choć zmiennokształtnej postaci? Mimo że odbiorca - mający trudność czytania ze zrozumieniem - mnoży pytania, jedno jest jasne: św. Jan mówi w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego.

Barbara Gańczyk

Więcej informacji nt. Bractwa Słowa Bożego można znaleźć, "klikając" TUTAJ.

*****************************************************************

ks. Mateusz Nycz

Poprawiony (sobota, 26 maja 2018 19:04)

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież