Strona główna > Rozważania

Siedem Boleści Matki Bożej

Siedem Boleści Matki Bożej - do rozważania.

Boleść pierwsza: Przepowiednia Starca Symeona

Boleść druga: Ucieczka do Egiptu

Boleść trzecia: Pan Jezus zagubiony w Świątyni

Boleść czwarta: Spotkanie na Drodze Krzyżowej

Boleść piąta: Maryja u stóp Krzyża

Boleść szósta: Pan Jezus na łonie swej Matki

Boleśc siódma: Złożenie Pana Jezusa do grobu i samotność Maryi.

 

Rozważanie św. Bonawentury o Matce Boskiej Bolesnej

28. Potem Jezus świadom, że już wszystko się dokonało, aby się wypełniło Pismo, rzekł: "Pragnę", aby wypełniło się Pismo. Jak zaświadcza św. Jan, który był tam obecny, po tym jak Mu podano na gąbce napój z żółci i octu, dodał "Wykonało się", tak jakby wskazywał, że w tym napoju skondensowana jest cała gorycz Męki. Tak jak Adam był przyczyną sprawczą naszego nieszczęścia poprzez przyjemny smak z drzewa zakazanego, było rzeczą słuszną znalezienie przeciwstawnej drogi jako środka zaradczego dla naszego zbawienia. Ponadto zauważając, że w każdym członku zwielokrotniały się ciernie, które przysparzały strasznych cierpień, a duch zraniony je doświadczał, było zatem rzeczą słuszną, żeby także usta i język, narzędzie do spożywania pokarmu i wypowiadania słów, również doświadczyły cierpienia, tak że w naszym Boskim Lekarzu spełniło się prorocwo nakarmili Mnie gorzkimi ziołami i napoili piounem. Było to także rzeczą słuszną, aby wypełniło się w najsłodszej i najbardziej umiłowanej Matce inne powiedzenie: stałam się opuszczona, która cierpi cały dzień.

Jaki język może to wyrazić i jaki umysł pojąć, o święta Dziewico bezmiar twojego opuszczenia? Ty byłaś przy wszystkich tych wydarzeniach, oraz w nich uczestniczyłaś; to błogosławione i święte Ciało, które poczęłaś w sposób dziewiczy, czule karmiłaś, trzymałaś w ramionach, całowałaś i kontemplowałaś, teraz widziałaś jak rozdzierane jest przez razy biczowania, przebity przez kolce cierni, bite trzciną, policzkowane i bite, przybite gwoździami do drzewa krzyża; widziałaś jak wisiało rozdarte, wystawione na drwiny i w końcu napojone żółcią i octem - Oczyma duszy widziałaś tę boską duszę, napojoną żółcią pełną goryczy. Widziałaś jak drżał na duchu, teraz przepełnioną przerażeniem w chwili agonii, w chwili lęku, w chwili konsternacji, a teraz rozciągnięta w niewypowiedzianym smutku i cierpieniu, w części poprzez fizyczne cierpienie i w części poprzez gorliwe pragnienie zadośćuczynienia Bożemu Majestatowi za popełniony grzech (ludzi), w części z powodu przeobfitej miłości i miłosierdzia wobec nas grzesznych i w części z powodu współczucia Tobie, Matko Najczulsza, kiedy rozdarty w głębi swojego serca, patrzył na Ciebie z miłością i skierował do Ciebie czułe słowa: Niewiasto, oto Twój Syn. W ten sposób pocieszał Twoją duszę obolałą, przebitą mieczem współcierpienia, cierpiącą bardziej, niż gdybyś została przebita w swoim własnym ciele.

Tłumaczenie: o. Mirosław Jaremczuk OFMConv

Poprawiony (czwartek, 08 sierpnia 2013 20:07)

 

Rozważania boleści Matki Bożej

Rozważania boleści Matki Bożej

Według książki Tomasza a Kempis "O naśladowaniu Maryji"

Stoi oto teraz pod krzyżem zraniona wielkimi boleściami Ta, którą (...) umacniały przedtem anielskie słowa; przyodziana jest płaszczem smutku, dawniej uczczona przez świętych królów; skropiona jest czerwoną krwią Syna swego Ta, którą krzepiło przedtem Jego jasne spojrzenie. (...)

Ale dusza Jej, trwając umocniona w Bogu, nie daje się zwyciężyć ludzkim niegodziwościom. Stoi więc obok Krzyża zachowując męstwo, trwając w cierpliwości, przejawiając wierność, okazując miłość, nie bojąc się tych, co grożą śmiercią, ani uciekając przed pogardą złych ludzi. Wielkodusznie znosi wszystko i stara się być podobna do pokornego Syna, nic nie odpowiadając okrutnym wrogom. Nie wydaje żadnych głosów potępienia, ani okazuje żadnych gestów oburzenia, ale tylko głęboko wzdycha, gorzko płacze, trwożnie boleje, współczuje w głębi serca, aż nazbyt udręczona. Nie gniewa się na krzyżujących, ale modli się za złoczyńców, smuci się z powodu szyderców i wzdycha za bluźniących Chrystusowi. (...)

O, wy wszyscy, którzy zdążacie drogą kalwaryjską, popatrzcie na stojącą tam zbolałą świętą Maryję. Spójrzcie na prawą stronę krzyża i zobaczcie Maryję, nosicielkę Chrystusa: czy jest boleść podobna do Jej boleści? Czy była kiedykolwiek taka Matka na świecie, która z taką miłością współczuła swojemu synowi? Albowiem wraz z udręką któregoś z członków Jezusa rozdzierała się raną Jej dusza i tyle razy stawała się męczennicą ile razy patrzyła na broczące krwią rany Syna.

Patrz więc teraz, duszo pobożna, abyś to ukryła w głębi swego serca. Bądź cicha i mężna, gdy nadejdzie czas udręczenia. Nie załamuj się ani nie poddawaj się rozpaczy, gdy zabierają ci to, co najbardziej kochasz, albo gdy odmawiają ci tego, co uważasz za konieczne dla siebie. Często bowiem najdrożsi przyjaciele Jezusa bywają próbowani największymi udrękami. Albowiem jeśli własnego Syna Bóg nie oszczędził, ale Go za nas wszystkich wydał na najcięższe męki, to czemuż ty tutaj szukasz radości? Jeśli Chrystus nie szukał samego siebie, ale był posłuszny i gotów na to, co najlichsze i najbardziej karzące, to czemu ty tak bardzo boisz się trudu i bólu, a nie obejmujesz raczej z miłości do ukrzyżowanego tego, co twarde i przykre? (...)

O najmiłosierniejszy Jezu, słodki Synu Maryi, wlej we mnie, proszę, łaskę pobożnych łez i zrań moje serce uczuciem głębokiego współczucia, które, jak wiem, poruszyło wnętrze Twojej łaskawej Matki. Spójrz na mnie oczami Twojej dobroci, którymi patrzyłeś na Matkę i ucznia, kiedy stali pod Krzyżem i płakali (...). Nawiedź mnie, błagam, łaską zbawienia Twojego przed śmiercią moją i spraw, bym usłyszał głos, który usłyszał błogosławiony Jan z Krzyża Twego: Oto Matka Twoja. Spraw, aby dusza moja usłyszawszy ten głos była bezpiecznie ustrzeżona od strachu przed ryczącym nieprzyjacielem.


Fragment "O naśladowaniu Maryi" Tomasza a Kempis

Poprawiony (czwartek, 04 kwietnia 2013 10:31)

 
Codzienne komentarze do czytań
Patron dnia
Podziękowania i prośby do Patronki parafii
Matka Boska Bolesna
Odnowa w Duchu Św. "Łaska Pana"
Nr konta parafii

Bank PKO BP SA VI Oddział w Łodzi Nr Konta:

98 1020 3408 0000 4602 0133 0521